Po apokaliptycznym finale pierwszej części trylogii Dead or Alive wydawać by się mogło, że realizacja sequela jest niemożliwa. Jednak Takashi Miike postanowił opowiedzieć zupełnie nową historię, w której aktorzy z pierwszej części powracają jako płatni zabójcy na usługach yakuzy. Po raz pierwszy ich drogi krzyżują się, kiedy otrzymują zlecenie zamordowania tego samego człowieka. Po raz drugi na promie płynącym na wysepkę, na której obaj spędzili dzieciństwo, a teraz chcą ukryć się przed gangsterami. Reżyser ponownie zadziwił widzów, przeplatając sceny wręcz komediowe nagłymi eksplozjami dzikiej przemocy.